Analiza Kevina Indiga pokazuje, że Google Search Console ukrywa około 75% danych o wyświetleniach w wynikach wyszukiwania ze względów prywatności, co znacznie ogranicza wiarygodność tego narzędzia.
Jest to krótka charakterystyka przygotowana przez AI i pełni funkcję informacyjną, a nie interpretacyjną. Ludzka praca kończy się tutaj na selekcji badań i raportów, z którymi z tych czy innych powodów warto się moim zdaniem zapoznać. Opis badania oraz wyimek statystyk powinny pomóc w ocenie, czy dane te są interesujące.
Analiza kompletności danych w Google Search Console
- Kto przeprowadził badanie: Kevin Indig, Growth Advisor współpracujący z czołowymi firmami na rynku, ekspert od organicznego wzrostu
- Próbka badawcza: 10 witryn B2B SaaS ze Stanów Zjednoczonych, obejmująca ~4 miliony kliknięć i ~450 milionów wyświetleń
- Metodologia: Porównanie danych z dwóch endpointów API Google Search Console – agregowanych danych (wszystkie dane) z danymi na poziomie zapytań (tylko te spełniające próg prywatności Google)
- Zakres czasowy: Analiza danych z okresu 30, 90 i 180 dni, porównana z danymi sprzed 12 miesięcy
- Rynek/region: Witryny B2B SaaS ze Stanów Zjednoczonych
Kluczowe wyniki analizy danych GSC
Badanie ujawniło szereg istotnych problemów z kompletnością danych w Google Search Console:
Filtrowanie danych ze względów prywatności:
- – Google filtruje około 75% wszystkich wyświetleń w wynikach wyszukiwania
- – Zakres filtrowania wyświetleń waha się od 59,3% do 93,6% w zależności od witryny
- – Google ukrywa około 38% kliknięć, co stanowi poprawę o 5 punktów procentowych w porównaniu do poprzedniego roku
- – Zakres filtrowania kliknięć rozciąga się od 6,7% aż do 88,5%
Wpływ AI Overviews i botów:
- – Od marca 2025 roku kliknięcia spadły o 56,6%, przy korelacji 0,608 między obecnością AI Overviews a spadkiem kliknięć
- – Wyświetlenia generowane przez boty (zapytania 10+ słów z 2+ wyświetleniami i 0 kliknięć) wzrosły o 25% w ciągu ostatnich 180 dni
- – Udział wyświetleń botowych waha się obecnie od 0,2% do 6,5% całkowitych wyświetleń
Analiza pokazuje, że pojedyncze źródło danych w postaci GSC może prowadzić do błędnych wniosków w optymalizacji SEO.
Źródło
Te artykuły powinny Cię zainteresować
O autorze
Nazywam się Michał Małysa i od wielu lat zajmuję się zawodowo SEO oraz analizą treści, a od 2023 roku w zakres moich obowiązków i zainteresowań dość naturalnie weszło AI. Na stronie MałySEO porządkuję wiedzę o pozycjonowaniu stron internetowych, AI Search oraz działaniu LLM-ów. Prowadzę również MałySEO Newsletter, do którego subskrypcji serdecznie Cię zachęcam na podstronie najlepszego w Polsce newslettera SEO.
Jako że przygotowanie materiałów do MałySEO Newslettera oraz na bloga zajmuje nieco czasu, może zaświtać Ci w głowie dość miły z mojej perspektywy pomysł drobnego rewanżu. Jeżeli uznasz, że lektura tego wpisu była dla Ciebie czymś więcej, niż tylko szybkim odklepaniem randomowej internetowej treści, możesz postawić mi kawkę na buycoffee.to. Z góry dziękuję!
Jeżeli z jakiegoś powodu potrzebujesz się ze mną skontaktować, wyślij mail na adres kontakt[at]michalmalysa.pl
