Platforma X.com (dawniej Twitter) osiągnęła czwarte miejsce wśród najczęściej wyświetlanych domen w Google Discover w USA i Wielkiej Brytanii. Jednocześnie użytkownicy oraz specjaliści skarżą się na przeciążenie swoich feedów postami z X. Mam wrażenie, że w polskich feedach jest tego znacznie mniej, a i sam zazwyczaj doceniam przeplatanie tweetami zwykłych kart, ale przyjrzyjmy się statystykom.
X.com rośnie szybciej niż tradycyjne media w Discover
Już w listopadzie dane z usługi Discover Pulse, opublikowane na blogu NewzDash, pokazywały systematyczny wzrost widoczności X.com na przełomie października i listopada. Według Johna Shehaty z NewzDash krzywa widoczności w tym okresie rosła w tym okresie bez miejsca na choćby cień wątpliwości. Stały wzrost i wyższe poziomy bazowe tydzień po tygodniu, co doskonale widać na opublikowanym na stronie discoverowej usługi wykresie.

Źródło: X.com is quietly becoming a Google Discover powerhouse in the US
Stało się więc dokładnie to, co gigant z Mountain View zapowiadał dwa miesiące wcześniej we wpisie na blogu dotyczącym planowanych zmian w Google Discover: „W nadchodzących tygodniach zaczniesz widzieć więcej typów treści w Discover od wydawców i twórców z całej sieci, takich jak posty z X i Instagram oraz YouTube Shorts, a kolejne platformy będą dodawane”.
Co konkretnie pokazuje się użytkownikom na rynku amerykańskim?
W treściach z X pokazywanych w Discover dominuje sport. Jak wynika z analizy NewzDash, kategorie tematyczne układają się następująco:
- „Sports” prowadzi, a w pierwszej trójce konkretnych dyscyplin znajdują się odpowiednio football amerykański, piłka nożna i koszykówka.
- Na drugim miejscu widzimy kategorię „Law and Government”.
- Wśród czołowych kategorii widzimy jeszcze „News” i „Science”, a dodatkowo autor wpisu wymienia „Entertainment”.
Osobom, które nie znają metod kategoryzacji największych usług związanych z monitoringiem Google Discover warto przypomnieć, że są to kategorie wyciągnięte z chmurowej usługi Google’a kategoryzującej treści przez przetwarzanie języka naturalnego. Jeżeli nie mieliście jeszcze z nią do czynienia, możecie rzucić okiem na tutorial Natural Language API. Pokazuję w nim krok po kroku, jak połączyć się z tą usługą wchodzącą w skład Google Cloud przy pomocy przykładowego skryptu Python gotowego do użycia.
Wróćmy jednak do X.com w feedzie Discover. Jak konkretnie wygląda taki huraganowych przyrost tweetów?
Glenn Gabe naliczył 34 posty z X.com jednego poranka
Skala obecności X w feedzie Discover rośnie do poziomu, który irytuje użytkowników. Glenn Gabe (ostatnio podrzucałem jeden z jego tekstów w podsumowaniu Core Update December 2025), udokumentował w swoim poście na X konkretne liczby z własnego feeda: 34 posty z platformy X i około 12 filmów z YouTube podczas jednego porannego sprawdzenia. – To szaleństwo i Google musi to dopracować – skomentował.
How much is Google Discover stuffing X posts and YouTube videos in the feed? This morning I had 34 X posts and about 12 YouTube videos in my feed. That’s insane and Google needs to refine that… Also, there are hybrid X posts + links to articles, which is really weird. Depending… pic.twitter.com/hjAj5lJCTt
— Glenn Gabe (@glenngabe) January 3, 2026
Barry Schwartz z Search Engine Roundtable potwierdza problem. Podczas przeglądania swojego feedu Discover na iOS oraz Android natrafił na ciągły strumień postów z X zarówno od obserwowanych kont, jak i od kompletnie obcych użytkowników piszących o tematach niezwiązanych z jego zainteresowaniami.
Gabe zaobserwował jeszcze bardziej osobliwy efekt: „Widzę własne udostępnienia w Discover coraz częściej. To kolejna wersja Incepcji, ale tym razem dla Discover.” Algorytm Google zaczął pokazywać mu posty, które sam wcześniej opublikował na X. Użytkownicy poza branżą SEO również są nadprezencją medium społecznościowego Elona Muska nieco poirytowani.
W wątku na Google Web Search Forums pojawiają się pytania o możliwość całkowitego usunięcia postów X z feedu Discover. Okazuje się, że o ile zazwyczaj ograniczanie konkretnego źródła nie rodzi problemów, tak w przypadku treści z X oraz YouTube możliwe jest zablokowanie wyłącznie konkretnych profili czy kanałów.
Jak X.com prezentuje się w polskich feedach Google Discover?
Wśród zebranych przeze mnie w ostatnich dniach kilku tysiącach kart z różnych feedów Discover wpisy z X.com stanowiły zaledwie 3%. Nie były również wysuwane na pierwszy plan, tylko trafiały na pozycje mocno oddalone od góry ekranu. Jest to zbieżne z doświadczeniami praktycznie wszystkich osób, z którymi rozmawiałem na temat ich osobistych feedów. Natomiast z mojego własnego w ostatnich dniach kompletnie zniknęły, co jest o tyle ironiczne, że naprawdę przyciągały moją uwagę i jako użytkowik nie obraziłbym się na nieco większą liczbę (w granicach rozsądku oczywiście).
Co istotne, te same wpisy z X.com często powtarzały się pomiędzy feedami osób o bardzo różnych zainteresowaniach. W poniedziałek 12 stycznia praktycznie na każdym koncie, które obserwuję, mieliśmy wysyp wpisów na temat wyników zakończonego w weekend Plebiscytu Przeglądu Sportowego 2025. Najczęściej powtarzał się wpis profilu „Transfery Piłkarskie” z transkrypcją podziękowań dla żony poczynionych przez Roberta Lewandowskiego.
Źródła:
Te artykuły powinny Cię zainteresować
- Dwie nowe funkcje w AI Overviews. Raczej nie osłodzą wydawcom spadków
- Na tych rynkach 51% Discovera to AI Summaries? Dane są nieco przerysowane
- Tak Google planuje zmieniać algorytm Discover w 2026 roku
- Te frazy podbiły Google w 2025 roku. Co szczególnie trendowało?
- Z feedu Discover pochodzi już niemal 70% ruchu z Google’a do wydawców
O autorze
Nazywam się Michał Małysa i od wielu lat zajmuję się zawodowo SEO oraz analizą treści, a od 2023 roku w zakres moich obowiązków i zainteresowań dość naturalnie weszło AI. Na stronie MałySEO porządkuję wiedzę o pozycjonowaniu stron internetowych, AI Search oraz działaniu LLM-ów. Prowadzę również MałySEO Newsletter, do którego subskrypcji serdecznie Cię zachęcam na podstronie najlepszego w Polsce newslettera SEO.
Jako że przygotowanie materiałów do MałySEO Newslettera oraz na bloga zajmuje nieco czasu, może zaświtać Ci w głowie dość miły z mojej perspektywy pomysł drobnego rewanżu. Jeżeli uznasz, że lektura tego wpisu była dla Ciebie czymś więcej, niż tylko szybkim odklepaniem randomowej internetowej treści, możesz postawić mi kawkę na buycoffee.to. Z góry dziękuję!
Jeżeli z jakiegoś powodu potrzebujesz się ze mną skontaktować, wyślij mail na adres kontakt[at]michalmalysa.pl
